Gdy miska psa zaczyna śmierdzieć, zrób to inaczej
Typowe błędy przy dwóch kotach to: zbyt mała liczba kuwet, kuwety stojące obok siebie, nakryte pojemniki z jednym wejściem oraz rzadkie sprzątanie. Kot, który czuje zapach drugiego kota, może odmawiać korzystania z kuwety. Sprzątaj częściej niż przy jednym kocie — minimum raz dziennie wybieraj grudki, raz w tygodniu wymieniaj żwirek i myj kuwetę łagodnym środkiem bez zapachu. Nie używaj silnych detergentów ani olejków eterycznych, bo koty ich nie tolerują.
Najprościej działają bariery fizyczne. Narożnik można osłonić kawałkiem grubego kartonu, twardej tektury lub plastikowej listwy, którą owiniesz taśmą dwustronną w miejscu niewidocznym dla psa. Ważne, żeby osłona była gładka i nie dała się łatwo podważyć zębami. Jeśli pies potrafi ją ściągnąć, przechodzi do gryzienia mebla spod spodu. Dlatego mocowanie musi być solidne, ale nie na tyle trwałe, by uszkodzić lakier przy zdejmowaniu. Sprawdź to na niewidocznym fragmencie mebla, zanim przykleisz cokolwiek na stałe.
Odstraszanie zapachem bywa skuteczniejsze niż osłona Psy mają znacznie czulszy węch niż ludzie, więc preparaty o gorzkim lub ostrym zapachu potrafią zniechęcić do podgryzania. Sprawdzonym rozwiązaniem jest roztwór wody z octem lub sokiem z cytryny, przetarty po narożniku. Uwaga na olejki eteryczne — wiele z nich, na przykład z drzewa herbacianego czy goździkowy, jest dla psów toksycznych. Zanim użyjesz czegokolwiek, upewnij się, że dana substancja nie zaszkodzi zwierzakowi po polizaniu. Preparaty kupne też bywają różne: jedne odstraszają, inne tylko ładnie pachną. Testuj na małym fragmencie i obserwuj reakcję psa.
Psie legowisko zużywa się w tempie szybszym, niż większość opiekunów się spodziewa. Pies śpi w nim codziennie po kilkanaście godzin, a do tego drapie, obraca się, ślini i gubi sierść. Materiał traci sprężystość, wypełnienie zbija się w grudki, a poszewka przestaje się domykać. Pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak, jest sam pies — jeśli zaczyna spać na podłodze obok legowiska albo kręci się po nim bez końca, szukając wygodnej pozycji, to znak, że dotychczasowe miejsce przestało spełniać swoją funkcję.
Większość narzut zsuwa się z kanapy nie dlatego, że pies jest szybki, lecz dlatego, że obciążenie leży w środku tkaniny, a pies startuje z krawędzi. W momencie odbicia cała energia idzie w róg narzuty, a środek zostaje na miejscu. Zanim cokolwiek doszyjesz, sprawdź, gdzie pies napiera łapami przy zeskoku. To zwykle dwa przednie rogi i pas przy przedniej krawędzi siedziska.
Zapach to drugi wskaźnik, którego nie da się dłużej ignorować. Pranie poszewki pomaga przez jakiś czas, ale kiedy zapach wraca po kilku dniach, problem siedzi już w wypełnieniu. Pianka chłonie pot, ślinę i wilgoć z łap, a wilgotne wnętrze staje się siedliskiem bakterii i pleśni. Jeśli po wyjęciu wkładu czuć stęchliznę albo widać ciemne plamy, których nie da się usunąć, pranie nic nie da. Wymiana samej poszewki to półśrodek — nowa tkanina na starym, przesiąkniętym wkładzie szybko przejmie ten sam zapach.
Najprostsze rozwiązanie to obciążniki w formie płaskich woreczków z tkaniny, wypełnionych suchym piaskiem, drobnym żwirem albo stalowymi krążkami. Wszyj je w róg narzuty od spodu, w tunel z materiału o szerokości 5–7 cm, zamykany na rzep. Woreczek powinien mieć 300–500 g i leżeć płasko, żeby nie tworzył guza pod psem. Nie wszywaj obciążenia na samym brzegu — odsuń je o 4–5 cm od krawędzi, inaczej szew zacznie się pruć przy pierwszym szarpnięciu.
Przy zakupie nowego legowiska zwróć uwagę na to, czy poszewka schodzi i nadaje się do prania w pralce. Wkład powinien być wyjmowany, a najlepiej mieć dodatkową warstwę ochronną. Unikaj modeli, w których pianka jest wszyta na stałe — po kilku miesiącach staną się one tym samym problemem, z którym właśnie się żegnasz. Sprawdź też spód: jeśli jest gładki i śliski, legowisko będzie się przesuwać po podłodze przy każdym obrocie psa. Materiał z warstwą antypoślizgową oszczędza nerwy, zwłaszcza gdy pies wstaje w pośpiechu.
Trzeci sygnał to rozmiar. Szczeniak, który w ciągu pół roku urósł o połowę, potrzebuje legowiska, w którym może się wyciągnąć na całą długość. Pies, który musi się zwijać w kłębek, bo brzegi zaczynają go uwierać, śpi płycej i częściej się budzi. Zmierz psa w pozycji leżącej — od nosa do nasady ogona — i dodaj kilkanaście centymetrów zapasu. To prostsze kryterium niż sugerowanie się wagą podaną na metce.
Nie mieszaj miski psa z naczyniami, z których jedzą ludzie. Nawet jeśli pies jest zdrowy, resztki karmy mają inny skład tłuszczu i mogą zostawiać osad na gąbce. Miej osobną szczotkę wyłącznie do misek. Po umyciu spłucz wszystko pod bieżącą wodą i sprawdź palcem dno — jeśli jest śliskie, tłuszcz nadal tam jest. Wtedy powtórz mycie, zamiast tylko wycierać.