5 składników kosztów, które decydują o cenie hodowli gekona toke
Karmówka, witaminy i podłoże – tu ukrywa się drugi największy koszt Gekon toke je owady, głównie świerszcze, karaczany i larwy mącznika. Kupowanie ich co tydzień w małych opakowaniach to najdroższa możliwa opcja. Rozsądniej jest prowadzić własną hodowlę karaczanów lub świerszczy – początkowy nakład na pojemnik, pokarm i kilka osobników zwraca się po kilku miesiącach. Pamiętaj o wapniu i witaminach, które trzeba podawać regularnie, oraz o tym, że karmówka sama musi być dobrze odżywiona, inaczej gekon zacznie chudnąć mimo jedzenia. Podłoże – czy to włókno kokosowe, czy ziemia – wymaga wymiany co kilka tygodni, a to kolejna pozycja, o której łatwo zapomnieć w rocznym budżecie.
Jeśli w terrarium masz dorosłego samca, który często kopie, możesz dodać niewielkie wgłębienie w chłodniejszym kącie i wypełnić je lekko wilgotnym podłożem. To pomaga przy zrzucaniu skóry. Zbyt głębokie nory przy cienkiej warstwie mogą się zawalić — kontroluj, czy gekon nie zasypuje się całkowicie. Młode osobniki trzymaj na cieńszej warstwie lub na ręczniku papierowym do czasu, gdy zaczną pewnie polować, a dopiero potem przenieś je na mieszankę.
Najważniejsza jest wilgotność. W okresie linienia warto podnieść ją w jednej części terrarium do około 60–70 procent. Nie oznacza to jednak zalewania całego zbiornika. Najprostszym rozwiązaniem jest wilgotna kryjówka wypełniona zwilżonym podłożem, na przykład włóknem kokosowym lub mchem. Kryjówka powinna być dostępna przez cały czas, nie tylko w trakcie linienia. Gekon sam z niej skorzysta, gdy będzie potrzebował. Drugi element to temperatura — nie może być zbyt niska, bo proces zsuwania skóry zwalnia. Zadbaj też, aby w terrarium nie było przeciągów.
Wilgotność podłoża kontroluj dotykiem, nie wzrokiem. Włóż palec na głębokość jednego centymetra. Jeśli czujesz wyraźną wilgoć, nie spryskuj. Jeśli podłoże jest suche jak pieprz, spryskaj ścianki i gałęzie, a nie samo dno. Modliszka pije krople z liści, nie z ziemi. Podlewanie podłoża po to, żeby „miała wilgotno", to najkrótsza droga do pleśni i martwego owada. Wymieniaj podłoże przy każdej wylince — stare jest siedliskiem bakterii i resztek pokarmu.
Podstawą jest prąd. Gekon toke wymaga temperatury w przedziale 26–30 stopni Celsjusza w dzień i lekkiego spadku nocą. Mata grzewcza lub panel grzewczy pracują non stop, a jeśli terrarium stoi w chłodnym pomieszczeniu, grzanie mocno się wydłuża. Do tego dochodzi oświetlenie — UVB nie jest obowiązkowe, ale wielu hodowców je stosuje. Najlepszym sposobem na kontrolę rachunku jest tani miernik zużycia prądu wpięty w listwę zasilającą terrarium. Zmierz zużycie przez tydzień i pomnóż przez pozostałe tygodnie roku.
Woda to osobny temat. Modliszki nie piją z miseczek. Potrzebują kropli na liściach lub ścianie terrarium, spryskanych raz na kilka dni. Nie zamgławiaj całego wnętrza przy każdej wylince — nadmiar wilgoci sprzyja pleśni, a ta zabija młode osobniki szybciej niż głód. Jeśli modliszka odmawia jedzenia przez dwa, trzy dni, sprawdź, czy nie przygotowuje się do linienia. Wtedy nie podawaj pokarmu wcale, bo owad w trakcie wylinki jest bezbronny i może zostać uszkodzony.
Jak warstwowo ułożyć podłoże w terrarium Sprawdzony układ to dwie warstwy. Na dnie wysyp 2–3 cm mieszanki gliny i piasku, lekko ubij i zwilż, żeby powstała twarda, ale przepuszczalna baza. Na wierzch dodaj 3–5 cm suchego piasku zmieszanego z niewielką ilością torfu lub włókna kokosowego. Taki układ trzyma kształt nor, nie pyli nadmiernie i pozwala gekonowi kopać bez zapadania się ścian. Ważne, żeby piasek był przesiany, pozbawiony pyłu i ostrych frakcji.
Trzeci składnik to podłoże i wystrój. Wbrew pozorom to nie jednorazowy wydatek. Podłoże trzeba wymieniać regularnie, a przy wilgotności potrzebnej toke szybko się rozkłada. Do tego dochodzą rośliny, które padają, oraz kryjówki, które zwierzę niszczy lub zabrudza. Czwarty to profilaktyka weterynaryjna. Nawet zdrowy gekon raz w roku powinien przejść badanie kału na pasożyty. Jeśli pojawi się problem, koszt leczenia bywa wyższy niż wszystkie pozostałe pozycje razem wzięte. Piąty to wymiana sprzętu — termostat, higrometr i mata grzewcza mają skończoną żywotność. Tanie urządzenia padają szybciej, więc oszczędność na starcie zwraca się przeciwko hodowcy.
Podstawowa zasada dotyczy wielkości ofiary. Owad karmowy powinien mieć mniej więcej jedną trzecią długości ciała modliszki, maksymalnie połowę. Larwy na początkowych stadiach nie poradzą sobie z muchą, a dorosła samica nie zaspokoi się muszką owocową. Typowe błędy to wrzucanie kilku dużych owadów naraz i zostawianie ich na dłużej. Świerszcz potrafi nadgryźć modliszkę, zwłaszcza gdy ta właśnie się linie. Karm więc pojedynczo i obserwuj, czy ofiara zostaje schwytana w ciągu kilku minut. Resztki wyjmuj tego samego dnia.