Co się dzieje, gdy ogórki poleżą za długo w zalewie

Aus Rettungsdienst-Wiki
Zur Navigation springen Zur Suche springen

Kapustę wkładaj do słoika partiami i po każdej warstwie mocno ubijaj drewnianym tłuczkiem lub dłonią. Ubijanie usuwa powietrze i sprawia, że sok wypływa na wierzch. Zostaw około 3–4 cm wolnej przestrzeni od góry. Kapusta musi być całkowicie zanurzona w soku. Jeśli soku jest zbyt mało, dolej przegotowaną, ostudzoną wodę z solą w proporcji 20 g soli na litr wody. Na wierzch połóż spłaszczony liść kapusty, a na nim obciążenie — wyparzony kamień, mały słoiczek z wodą lub złożoną szklankę. Obciążenie przytrzyma kapustę pod powierzchnią soku.

Przed pieczeniem rozgrzej piekarnik z blachą lub garnkiem żeliwnym. Przenieś bochenek na gorący blat ostrożnie, najlepiej za pomocą łopatki lub papieru do pieczenia. Nacięcie wykonaj szybko i zdecydowanie, pod kątem. Zbyt głębokie cięcie może spowodować, że bochenek się rozleje, a zbyt płytkie – że pęknie w niekontrolowany sposób. Piecz z parą wodną przez pierwsze 15 minut, a potem dopiecz bez pary. Studź na kratce, aby spód nie zawilgł.

Najczęstsze błędy to dokarmianie zbyt rzadko, używanie gorącej wody i trzymanie zakwasu w zimnie. Gorąca woda zabija drożdże, a temperatura poniżej 20 stopni mocno spowalnia cały proces. Drugi typowy problem to przykrywanie naczynia szczelną pokrywką — fermentacja wytwarza gazy, które muszą mieć ujście. Trzeci: dolewanie wody bez wyrzucania starego zakwasu, przez co kwasowość rośnie i kultura słabnie. Jeśli po tygodniu zakwas nadal nie rośnie, zacznij od nowa z niewielką ilością zdrowego zaczynu i zwiększ udział świeżej mąki.

Drugi wariant to fermentacja w lodówce od rana. Ciasto mieszasz wieczorem, zostawiasz na blacie na godzinę, potem wstawiasz do lodówki na całą noc i cały następny dzień. Po powrocie wyjmujesz, czekasz dwie godziny, formujesz i pieczesz tego samego wieczoru. Trzeci wariant, dla osób pracujących zdalnie lub na drugą zmianę, polega na pieczeniu w środku dnia: rano mieszasz, w południe formujesz, po południu pieczesz między obowiązkami. Każdy z tych rytmów wymaga jednej decyzji z góry — czy fermentacja ma iść szybko w cieple, czy wolno w zimnie.

Małosolne robi się z ogórków gruntowych, najlepiej świeżych, zbitych i ciemnozielonych. Zalewa to woda z solą w proporcji około jednej łyżki soli na litr wody, często z dodatkiem chrzanu, czosnku, kopru i liści dębu lub wiśni. Liście dębu zawierają garbniki, które utrzymują ogórki twardymi. Sól nie może być jodowana — jod hamuje fermentację i ogórki robią się miękkie. Słoje zostawia się w temperaturze pokojowej na jeden do trzech dni. Po tym czasie ogórki są gotowe i trzeba je wstawić do chłodzenia, bo dalsza fermentacja zamieni je w kiszone, a potem w rozmiękłe.

W lodówce zakwas wytrzymuje od kilku dni do dwóch tygodni, zależnie od jego kondycji i temperatury panującej na półce. Im zimniej, tym dłużej przetrwa, ale tym wolniej wróci do formy po wyjęciu. Praktyczna zasada: zaglądaj do niego raz w tygodniu i dokarmiaj, jeśli nie planujesz pieczenia. Dokarmianie polega na wyrzuceniu większości zawartości, dodaniu świeżej mąki i wody w proporcji takiej samej jak przy codziennym prowadzeniu, wymieszaniu i odstawieniu na godzinę w temperaturze pokojowej, a potem ponownym wstawieniu do lodówki. Nie dokarmiaj na zapas „na dwa tygodnie" — nadmiar mąki w zimnie po prostu zalega.

Najczęstsze błędy przy jednych i drugich są podobne. Używanie ogórków z supermarketu, pokrytych woskiem, prawie zawsze kończy się porażką — wosk blokuje dostęp soli i bakterii fermentacyjnych. Zbyt mała ilość soli sprzyja gniciu, zbyt duża zatrzymuje fermentację. Dodatek octu zabija bakterie mlekowe i zamiast kiszenia mamy marynowanie. Warto też pamiętać o dokładnym umyciu słoja i dociśnięciu ogórków tak, aby były całkowicie zanurzone w zalewie. Ogórki wystające nad powierzchnię pleśnieją.

Kiszone ogórki wymagają cierpliwości i chłodu. Po pierwszych dniach fermentacji w temperaturze pokojowej słoje przenosi się do chłodnej piwnicy albo lodówki. W niskiej temperaturze fermentacja zwalnia, ale nie ustaje. Ogórki kiszone dojrzewają kilka tygodni, nabierając głębokiego, kwaśnego smaku. Sól w zalewie kiszonej jest zwykle w podobnej ilości co w małosolnej, ale to czas robi różnicę. Kiszone ogórki są trwalsze, bo kwas mlekowy wytworzony w trakcie fermentacji konserwuje warzywo.

Jak rozpoznać, że małosolne właśnie się kończą Sygnałem jest smak i zapach. Małosolne mają wyraźną nutę świeżego ogórka, delikatną kwasowość i chrupkość. Gdy kwasowość staje się ostra, a skórka zaczyna się marszczyć, fermentacja poszła za daleko. Wtedy ogórek staje się kiszonym, choć często już zbyt miękkim. Typowy błąd to trzymanie słoja na parapecie w słońcu albo w zbyt ciepłym miejscu — fermentacja przyspiesza wtedy nieprzewidywalnie i już po jednym dniu ogórki mogą być kwaśne i rozmiękłe.