Gdy kot wybiera szafkę zamiast kanapy, tak buduje swoją pozycję
Czwarty element to rutyna. Kot drapie najczęściej po przebudzeniu i po jedzeniu. Jeśli w tych momentach przechodzi obok kanapy, wystarczy, że raz zrobi to na tapicerce, i nawyk się utrwali. Obserwuj go przez dwa–trzy dni i zanotuj godziny. W tych porach przekieruj go na drapak zabawką lub smakołykiem, zanim podejdzie do rogu. Konsekwencja jest ważniejsza niż intensywność — lepiej reagować spokojnie za każdym razem niż raz krzyknąć, a raz odpuścić.
Drugi nawyk dotyczy warstwy żwirku. Zbyt cienka warstwa – poniżej pięciu centymetrów – sprawia, że mocz spływa na dno kuwety i tam zalega. Wtedy nawet codzienne wybieranie nie pomoże, bo zapach osadza się w plastiku. Wsyp co najmniej siedem, a przy wyższych kotach osiem centymetrów żwirku. Kiedy zauważysz, że kryształki zaczynają się rozpadać przy wybieraniu, to sygnał, że żwirek jest przesycony i wymaga wymiany, a nie tylko uzupełnienia.
Osłona musi być twarda, przymocowana na stałe i niepachną
Rozstaw kuwety w różnych pomieszczeniach, tak aby każda miała co najmniej dwie drogi ucieczki. Nie stawiaj ich w ciasnych kątach, za pralką, przy miskach z jedzeniem ani przy legowisku. Kot musi widzieć, co się dzieje wokół, gdy załatwia potrzebę — inaczej czuje się odsłonięty i szuka innego miejsca. Jeśli nie masz dwóch pomieszczeń, oddal kuwety na tyle, by nie było między nimi kontaktu wzrokowego. Żwirek w obu powinien być ten sam, żeby kot nie wybierał wyłącznie jednej z przyczyny podłoża.
Jak urządzić wysokość, żeby kot przestał wybierać blat Nie zabraniaj wchodzenia na szafkę, jeśli nie jest to niebezpieczne. Zamiast tego daj alternatywę wyżej lub wygodniej. Półka na ścianie, mata na szafie, koc na oparciu wysokiego krzesła — każda z tych rzeczy działa, jeśli jest stabilna. Kot wybierze to, co łatwiej osiągnąć i co daje lepszy widok. Jeśli ignoruje nowe miejsce, sprawdź, czy droga na górę nie jest zbyt trudna. Zestaw stopni, np. krzesło, potem komoda, potem półka, ułatwia wejście starszym kotom i tym z nadwagą.
Przy kocie z problemami zdrowotnymi, na przykład z zapaleniem pęcherza, liczy się każdy metr. Kot z bólem nie przejdzie przez całe mieszkanie do wody. Wtedy warto postawić kilka mniejszych naczyń w miejscach, w których zwierzę przebywa najczęściej — obok legowiska, na szafce, do której wchodzi. Nie stawiaj jednak miski na wysokości, z której kot musi zeskakiwać po jedzeniu — to sprzyja wymiotom. Podłoga przy ścianie, z dala od przeciągów i grzejników, jest zwykle najlepszym rozwiązaniem.
Najczęstszy błąd to interpretowanie wysokiej pozycji jako walki o władzę. Kot nie próbuje rządzić domem — szuka przewidywalnego punktu, z którego może obserwować otoczenie. Drugi błąd to zmuszanie go do zejścia na siłę. Jeśli kot nie schodzi na zawołanie, zostaw go. Sam wybierze moment. Trzeci błąd to brak konsekwencji: raz pozwalasz mu na blat, raz go przegonisz. To najbardziej psuje zaufanie. Ustal jedno miejsce wysoko i trzymaj się tego ustalenia.
Kot je i załatwia się w jednym miejscu tylko wtedy, gdy nie ma wyjścia. W naturalnych warunkach nigdy nie pije ani nie je obok miejsca, w którym zostawia zapach. Dlatego ustawienie miski tuż przy kuwetce to najczęstszy błąd w domach, w których pojawia się problem z jedzeniem albo z nietrafianiem do kuwety. Zwierzę po prostu traktuje ten rejon jako skażony i omija go szerokim łukiem.
Jeśli kot nadal nie je albo załatwia się poza kuwetą, nie zmieniaj od razu karmy. Najpierw sprawdź układ w mieszkaniu. Przesuń miski, rozdziel wodę od jedzenia, odsuń kuwetę od miejsca odpoczynku. Często wystarczy jedna zmiana, by zwierzę wróciło do normalnego rytmu. Gdy problem nie ustępuje, warto skonsultować się z weterynarzem, bo przyczyną może być choroba, a nie samo ustawienie misek.
Odległość ma znaczenie, ale nie musi być ogromna. Wystarczy rozdzielić strefy tak, aby kot nie widział kuwety, stojąc nad miską i nie czuł zapachu żwirku podczas jedzenia. W małym mieszkaniu sprawdza się zasada: kuweta w jednym kącie, miski w drugim, najlepiej w innym pomieszczeniu. Jeśli to niemożliwe, odsuń miski na co najmniej dwa metry i ustaw je tak, by kuweta była poza linią patrzenia. W praktyce oznacza to często przestawienie kuwety za pralkę albo miski na parapet — byle nie obok siebie.
Kot, który wchodzi na szafę, parapet albo oparcie drzwi, nie robi tego złośliwie. Wysokość daje mu trzy konkretne rzeczy: bezpieczeństwo, kontrolę i spokój. Na podłodze jest łatwym celem dla innych zwierząt, dzieci i nagłych ruchów. Na górze widzi wszystko, zanim cokolwiek się zbliży. To nie dominacja nad ludźmi w sensie władzy, tylko zarządzanie własnym komfortem.
Nie karz kota za wchodzenie na meble. Kary uczą go tylko, że obecność człowieka jest nieprzewidywalna. Lepiej przesuń przedmioty, które mogą spaść, zabezpiecz uchylne okna i usuń z górnych miejsc to, co może się stłuc. Konsekwencja w nagradzaniu spokoju na wyznaczonym miejscu działa szybciej niż krzyk. Kiedy kot siedzi wysoko i nie reaguje na przechodzących domowników, to znak, że ma poczucie kontroli. Wtedy schodzi częściej i chętniej nawiązuje kontakt.