Gdy sezon zimowy się kończy, tak zmagazynujesz ubrania na lato
Przed odłożeniem na dłużej zrób przegląd. Jeśli coś jest zniszczone, poplamione lub znoszone, zdecyduj: napraw, oddaj lub wyrzuć. Nie ma sensu przechowywać rzeczy, których nie założysz w kolejnym sezonie. Ubrania, które zostają, posegreguj według rodzaju – osobno swetry, osobno spodnie, osobno akcesoria. Dzięki temu jesienią szybko znajdziesz to, czego potrzebujesz, i od razu zauważysz ewentualne ślady moli czy wilgoci.
Pielęgnacja decyduje o tym, czy salon naprawdę będzie bezpieczną przystanią, czy źródłem ciągłego stresu. Wybieraj tkaniny, które można prać lub czyścić w domu, a nie tylko oddawać do pralni. Zasłony z podszewką chronią przed słońcem i pyłem, ale wymagają miejsca w pralce – sprawdź to przed zakupem. Dywany z krótkim runem są łatwiejsze w utrzymaniu, natomiast te z długim szybciej się zbijają i wymagają częstszego odkurzania. Jeśli w domu są zwierzęta albo małe dzieci, postaw na sploty gęste i zwarte, zamiast luźnych pętelek, które łatwo zaciągnąć.
Wieszaki to kolejny cichy zabójca miejsca. Grube, drewniane zajmują mnóstwo szerokości. Zamień je na cienkie, ale mocne — na jednym drążku zmieści się wtedy o kilkanaście sztuk więcej. Nie wkładaj jednak po kilka ubrań na jeden wieszak, bo po tygodniu wszystko się zsunie i pomnie. Jeden wieszak, jedna rzecz.
Zimowe ubrania zajmują dużo miejsca i łatwo je zniszczyć, jeśli odłożysz je bez przygotowania. Kurtki, swetry, czapki i buty przez kilka miesięcy leżą w szafie czy na strychu, gdzie działa wilgoć, kurz i mole. Zanim cokolwiek włożysz do pudła, sprawdź, czy jest czyste i suche. Pot i tłuszcz pozostawione na tkaninie przyciągają owady i powodują żółte plamy, których potem nie da się usunąć.
Podziel pokój na trzy obszary: sen, naukę i odpoczynek. Nawet w małym pomieszczeniu da się to zrobić bez ścian. Sen odgradza łóżko ustawione w kącie lub na wzniesieniu, naukę wyznacza biurko zwrócone bokiem do okna — nie przodem, bo ekran odbija światło, i nie tyłem, bo łatwo się rozproszyć. Odpoczynek to pufa, worek, niski stolik albo dywan, na którym można usiąść z kolegami. Jeśli te strefy nachodzą na siebie, nastolatek szybciej się rozprasza i gorzej śpi.
Podziel wszystko na trzy grupy: do wyniesienia, do schowania w remontowanej części i do przeniesienia do pomieszczeń, które nie są ruszane. Meble, które zostają, przesuń na środek pokoju i przykryj folią budowlaną oraz kartonami. Folia sama nie wystarczy – pył wchodzi pod nią i rysuje powierzchnie. Krawędzie kartonów zaklej taśmą, żeby nie przesypywały się przez szczeliny. Rzeczy, których nie używasz, spakuj w pudła i podpisz, żeby po remoncie nie szukać ich przez tydzień.