Gdy w domu są inne zwierzęta, tak zabezpieczysz klatkę chomika
Jak urządzić klatkę, żeby uniknąć konfliktów Podstawą jest metraż. Klatka powinna mieć minimum 80 na 50 centymetrów podstawy dla jednego chomika, a przy dwóch osobnikach powierzchnia musi być co najmniej dwukrotnie większa. Ważne są też kryjówki w liczbie większej niż liczba zwierząt, oddzielne miski i poidła. Konieczny jest drugi zestaw do biegania, bo chomiki potrafią walczyć o kołowrotek. Wszystkie kryjówki muszą mieć co najmniej dwa wejścia, żeby drugi osobnik nie został w środku zablokowany.
Warzywa i owoce: na co uważa
Najlepszym rozwiązaniem jest wietrzenie krótkie i intensywne, zamiast długotrwałego uchylania okna. Otwórz szeroko okno na dwie–trzy minuty, po czym zamknij je i dopiero wtedy wróć do pokoju. W tym czasie temperatura zdąży się wymienić, ale ściany i meble nie wychłodzą się na tyle, by po zamknięciu okna utrzymywał się przeciąg. Jeśli musisz wietrzyć dłużej, przenieś klatkę do innego pomieszczenia albo przykryj ją cienką tkaniną — nie kocem, który całkowicie odetnie dopływ powietrza. Tkanina powinna zakrywać trzy boki klatki, zostawiając front otwarty.
Chomiki to zwierzęta samotnicze i większość gatunków, które trzyma się w domach, nie toleruje towarzystwa innych osobników na swoim terytorium. Wyjątkiem są chomiki karłowate, ale i one potrzebują starannego doboru pary. Zanim więc dokupisz drugiego chomika, zastanów się, czy klatka i Twoja uwaga są na to gotowe. Najczęstszy błąd to wpuszczenie nowego zwierzaka do klatki zajętej już przez jednego mieszkańca. Dla właściciela wygląda to jak poznawanie się, dla chomika to inwazja na jego teren.
Obserwuj zwierzęta codziennie. Sygnały ostrzegawcze to: gonitwy po klatce, przewracanie na grzbiet, piski, wyszarpywanie sierści i zostawianie śladów zębów na ciele. Jeśli któreś z nich zajmuje tylko jeden kąt i nie pozwala drugiemu podejść do miski, interweniuj natychmiast. Rozdzielenie na stałe to jedyne rozwiązanie. Nie próbuj ich godzić przez przekładanie do nowej klatki ani przez kąpiel w tym samym pojemniku — to nie działa i kończy się pogryzieniem.
Pierwszym wyraźnym sygnałem jest nagła zmiana apetytu i picia. Chomik, który do tej pory opróżniał miseczkę, zaczyna zostawiać ziarna albo wybiera tylko ulubione kąski. Zwróć uwagę na wodę w poidle – jeśli poziom nie spada przez dobę, to powód do niepokoju. Nie próbuj karmić na siłę ani podawać ludzkich leków. Zapisz, kiedy ostatni raz zwierzak jadł i pił, bo ta informacja przyda się lekarzowi.
Chomik to zwierzę, które choruje po cichu. W naturze okazywanie słabości oznacza bycie łatwym celem, dlatego chore gryzonie często zachowują się normalnie niemal do końca. Zmiany dostrzeżesz więc nie wtedy, gdy zwierzak leży bez ruchu, ale znacznie wcześniej – pod warunkiem, że wiesz, na co patrzeć. Wizyta u lekarza nie zawsze oznacza nagły przypadek, ale im szybciej zareagujesz, tym większa szansa na skuteczne leczenie.
Kiedy nie czekać ani godziny Istnieją objawy, przy których zwlekanie jest błędem. Biegunka utrzymująca się dłużej niż kilka godzin, zwłaszcza z towarzyszącą apatią, prowadzi u tak małego zwierzęcia do błyskawicznego odwodnienia. Krwawienie z okolic pyszczka, odbytu lub dróg rodnych, a także widoczny guz albo ropień wymagają oceny lekarza tego samego dnia. Trudności w oddychaniu, otwarty pyszczek przy oddychaniu czy głośne piski przy każdym oddechu to sytuacja nagła. Podobnie nagłe niedowłady tylnych łapek, drgawki, przewracanie się na bok oraz gwałtowne osłabienie – wtedy jedziesz natychmiast, nawet nocą.
Sam zamek to za mało. Typowe kłopoty to: zatrzaski, które kot otwiera nosem; drzwiczki otwierane do góry, które pies może podnieść pyskiem; oraz klatki z plastikowymi łącznikami, które pękają przy próbie forsowania. Zamiast liczyć na fabryczne zabezpieczenie, dołóż dodatkową klamrę – np. mały karabińczyk albo opaskę zaciskową. Nie używaj jednak gumek recepturek, bo kot je zdejmie, a chomik może je zjeść, jeśli spadną do klatki. Karabińczyk musi być na tyle duży, żeby nie przeszedł przez oczka, i na tyle mały, żeby zwierzę go nie połknęło.
Zanim pojedziesz, przygotuj się praktycznie. Nie karm chomika na siłę ani nie podawaj leków bez zaleceń. Zwierzaka przenieś w transporterku lub pudełku z otworami, wysłanym trocinami i sianem, na krótko przed wyjściem – nie trzymaj go tam godzinami. Do klatki przywieź lub zapisz: od kiedy trwają objawy, co i ile zwierzak je oraz pije, czy był kontakt z innymi gryzoniami, czy niedawno zmieniałeś karmę lub ściółkę. Zabierz ze sobą próbkę kału w czystym pojemniku, jeśli pojawiła się biegunka. To skraca diagnostykę i ogranicza niepotrzebne badania.
Najczęstsze błędy to czekanie „aż samo przejdzie", podawanie antybiotyków z domowej apteczki, kąpiele przy problemach skórnych oraz zmiana diety w trakcie choroby. Nie zakładaj też, że skoro chomik je i biega w kołowrotku, to wszystko jest w porządku. Jeśli w ciągu jednego dnia widzisz dwa niepokojące objawy jednocześnie, nie zwlekaj z wizytą. Lepiej usłyszeć, że to nic poważnego, niż żałować, że czekało się zbyt długo.