Dom bez dziecka czy dom z dzieckiem — co zabezpieczyć przed wizytą
Nie chodzi o to, żeby zrobić z mieszkania sterylny pokój zabaw. Chodzi o usunięcie realnych zagrożeń i zaakceptowanie, że przez dwie godziny dom będzie wyglądał inaczej niż zwykle. Zamiast tłumaczyć rodzicom, co wolno ich dziecku, po prostu przygotuj przestrzeń: wyznacz jeden pokój, w którym dziecko może się swobodnie poruszać, a pozostałe zamknij. Wtedy wizyta mija spokojnie, bez ciągłego biegania za maluchem i bez niepotrzebnego napięcia po obu stronach.
Na koniec przewietrz pomieszczenia przez kwadrans i przejdź się po mieszkaniu z workiem na śmieci, zbierając to, co umknęło. Świece zapachowe i odświeżacze zostaw na sam koniec — mają maskować zapach, nie zastępować sprzątania. Jeśli po wszystkim czujesz, że podłoga jest lepka, przetrzyj ją jeszcze raz czystą, wilgotną szmatką i wytrzyj do sucha. To zwykle wystarcza, żeby mieszkanie wyglądało tak, jakby odkurzacz w ogóle nie był potrzebny.
Najprostszy test: usiądź na tym miejscu sam, mając związane ręce na wysokości pasa. Jeśli nie wstaniesz bez odepchnięcia się od stołu, twoja babcia czy dziadek też nie wstaną. Zmień miejsce, dodaj podłokietniki, zadbaj o przestrzeń z tyłu i z boku. Wtedy wstawanie od stołu przestaje wymagać pomocy drugiej osoby.
Wstawanie od stołu to dla starszej osoby jedno z najtrudniejszych codziennych zadań. Siła mięśni nóg spada, równowaga bywa chwiejna, a kolana i biodra bolą przy każdym ruchu. Złe miejsce przy stole potrafi tę czynność zamienić w walkę, dobra lokalizacja robi z niej ruch niemal naturalny. Zanim więc poprawisz krzesło, przyjrzyj się samemu miejscu, jakie osoba zajmuje przy stole.
Nie ustawiaj krzesła od strony, z której dochodzi się do stołu wąskim przejściem. Starsza osoba musi mieć możliwość podejścia do krzesła z boku, chwycenia oparcia i obrócenia się przed siadaniem. Jeśli dojście prowadzi między krzesłami innych osób, dojdzie do potrąceń i szarpania za ubranie. Najlepiej wybierz miejsce na końcu stołu — z dostępem do krzesła z dwóch stron i z boku, bez konieczności przeciskania się między siedzącymi.
Wizyta znajomych z rocznym dzieckiem trwa zwykle godzinę do dwóch, ale przygotowania warto zrobić wcześniej. Roczne dziecko nie chodzi jeszcze pewnie, ale raczkuje, pełza, podciąga się i wkłada do ust wszystko, co znajdzie w zasięgu ręki. Zabezpieczenie mieszkania nie polega na sprzątaniu zabawek do szafy ani na chowaniu dywanu. Chodzi o usunięcie rzeczy, które w kilka sekund mogą zrobić krzywdę.
Na koniec sprawdź trzy rzeczy: czy w łazience jest papier i ręcznik, czy w kuchni nie ma zapachu starego jedzenia oraz czy w salonie jest wolne krzesło dla każdego gościa. Przed samym dzwonkiem wyłącz telewizor, wycisz telefon i wywieś ręcznik w łazience. Nie sprzątaj już po przyjściu gości — to sygnał, że nie czujesz się swobodnie we własnym domu. Lepiej poświęcić kwadrans na przygotowanie niż godzinę na nerwowe bieganie, gdy już ktoś stoi w progu.
Najpierw ustal, ile nocy gość zostaje i czy będzie potrzebował prywatności w ciągu dnia. Na jedną noc wystarczy materac w salonie, ale na trzy noce lepiej oddać mu własny pokój, a samemu przenieść się do salonu. To nie jest wygoda kosztem gospodarza — to kalkulacja. Gość, który śpi w przechodnim pomieszczeniu, budzi się przy każdym otwarciu drzwi. Ty też nie odpoczniesz, jeśli co rano będziesz musiał omijać jego łóżko. Zamiana miejscami na kilka dni jest zwykle mniej męcząca dla obu stron.
Ustal też zasady korzystania z łazienki. Jeśli w domu jest jedna łazienka, rano zrobi się tłok. Powiedz gościowi, o której ty wstajesz i o której wychodzisz, żeby mógł zaplanować poranną toaletę. Nie chodzi o sztywne godziny, ale o uniknięcie sytuacji, w której ktoś stoi pod drzwiami z ręcznikiem. Podobnie z kuchnią — jeśli gość chce zjeść śniadanie o siódmej, a ty jesz o dziesiątej, przygotuj wcześniej miejsce, produkty i czajnik, żeby nie czuł się jak intruz.
Zwróć uwagę na podłogę. Śliski panel albo wypolerowana deska nie pozwalają oprzeć stóp przy wstawaniu, a krzesło ucieka do tyłu. Dywan o średnim runie lub mata antypoślizgowa pod krzesłem rozwiązują problem. Sprawdź też, czy krzesło da się przesunąć jedną ręką — jeśli stawia opór, starsza osoba będzie próbowała wstać siłą mięśni nóg, co kończy się upadkiem. Krzesło na kółkach z blokadą też bywa ryzykowne, jeśli blokada nie trzyma.
Co musi być wokół krzesła, żeby wstanie było możliwe Starsza osoba potrzebuje miejsca na przesunięcie stóp do tyłu i przechylenie tułowia do przodu. Dlatego krzesło nie może stać wciśnięte między ścianę a stół z trzech stron. Zostaw z tyłu co najmniej pół metra wolnej przestrzeni, żeby krzesło dało się odsunąć od stołu, a nie tylko odepchnąć na bok. Z przodu, między brzegiem stołu a kolanami, powinno zostać kilkanaście centymetrów luzu. Osoba, która siedzi z kolanami wciśniętymi pod blat, nie ma jak oprzeć stóp i wykonać zamachu tułowiem.