Domowa biblioteczka - jak urządzić kącik do czytania w małym mieszkaniu
Podłoga to kolejny element, który bywa pomijany. W łazience często kładziemy płytki, ale w strefie przejściowej warto pomyśleć o ciepłej podłodze. Kiedyś w jednym projekcie, gdzie łazienka łączyła się z sypialnią, położono panele winylowe odporne na wilgoć. Działały świetnie, bo były ciepłe w dotyku i łatwe w czyszczeniu. Do tego na podłodze postawiliśmy małą szafkę na bieliznę, a nad nią lustro. Ta aranżacja łazienki była tak przemyślana, że klienci zapomnieli o małym metrażu.
Gdy myślisz o organizacji ubrań, warto pamiętać o detalach, które robią różnicę. Na przykład stelaz listwowy w szufladzie pod łóżkiem to coś, co docenisz, gdy musisz przewietrzyć pościel. Ja mam w sypialni lozko z pojemnikiem na posciel, które pomieści kołdry i poduszki, ale nie nadaje się do codziennych ubrań. Dlatego szafa do garderoby musi mieć konkretne strefy: na wieszaki długie do sukienek i płaszczy, na wieszaki krótkie do koszul i marynarek oraz półki na rzeczy składane. U mnie sprawdza się system z drążkami na dwóch poziomach, bo pozwala to powiesić dwa razy więcej kurtek.
Zieleń w boho to obowiązek. Nie tylko suszone kwiaty, ale też żywe rośliny. Na parapecie ustawiam kilka doniczek: paproć, epipremnum, sansewierię. One nie tylko oczyszczają powietrze, ale też dodają życia. W małym mieszkaniu sadzę je w wiszących koszach, żeby nie zajmowały miejsca na podłodze. Podlewam raz w tygodniu, a liście przecieram wilgotną szmatką. Rośliny lubią towarzystwo. W boho nie boję się mieszania gatunków. W jednym kącie stoi fikus, obok niego stolik z rattanu, a na nim stos magazynów wnętrzarskich.
Dywan to podstawa boho. Wielki, wzorzysty, najlepiej z frędzlami. Na małej powierzchni działa jak kotwica – wyznacza strefę wypoczynku. Pod nim kładę cienki filc, żeby nie ślizgał się po panelach. Ściany ozdabiam makramami i lusterkiem w plecionym otoku. Suszone trawy w glinianym wazonie stoją na parapecie, a obok nich leży stos książek. To nie jest styl dla perfekcjonistów. Dopuszczalne jest niedopasowanie. Krzesła przy stole mogą być różne. Jedno z Ikei, drugie z lumpeksu, trzecie po babci. W boho nie ma miejsca na nudę i jednolite zestawy.
Wreszcie przechowywanie. Małe łazienki cierpią na brak miejsca na chemię i kosmetyki. Rozwiązaniem są wysokie, wąskie szafki sięgające sufitu. Kiedyś w jednej łazience o powierzchni 3 metrów zamontowaliśmy taką szafkę obok WC. Zmieściły się w niej zapasowe ręczniki, papier toaletowy i środki czystości. Do tego na drzwiach powiesiliśmy organizer na drobiazgi. Klientka przyznała, że wcześniej wszystko leżało na umywalce, a po zmianie zrobił się porządek. Takie detale sprawiają, że codzienność staje się łatwiejsza.
Kolejnym krokiem było znalezienie siedziska, które pomieści gości na noc, a jednocześnie nie zabierze miejsca na książki. Wybrałam kanapę z funkcją spania z tapicerką welurową w kolorze butelkowej zieleni. Welur jest przyjemny w dotyku, łatwy do czyszczenia i nadaje wnętrzu przytulnego charakteru. Pod siedziskiem zamontowałam dodatkowe półki na książki - wystarczy unieść siedzisko, by sięgnąć po ulubioną lekturę. Mechanizm DL pozwala rozłożyć kanapę w kilka sekund, co jest ważne, gdy niespodziewanie zjawiają się goście. Gdy śpią, mogą położyć książkę na bocznym podłokietniku, który pełni funkcję stolika.
Sypialnia to też miejsce, gdzie często popełniamy błędy. Wybrałam stelaz listwowy z regulacją twardości w trzech strefach, bo plecy mi dziękują po całym dniu noszenia mebli. Do tego materac piankowy o grubości 16 cm z pokrowcem antyalergicznym, który można zdjąć i wyprać w pralce. Brzmi jak drobiazg, ale gdy w nocy wstajesz do toalety, a materac jest miękki i nie ugina się za bardzo, różnica jest kolosalna. Tylko uwaga na wymiary: zanim zamówisz, zmierz dokładnie wnękę, bo ja o mało nie kupiłam za dużego stelaża o 5 cm.
Największym problemem w małych mieszkaniach jest to, że każdy centymetr ma znaczenie. Pamiętam, jak mierzyłam sypialnię 12 metrów i zastanawiałam się, gdzie wcisnąć głęboką na 60 centymetrów szafę. Okazało się, że można zamówić model o głębokości 50 centymetrów z wieszakami ustawionymi bokiem, co jest świetnym trikiem. Wtedy też odkryłam, że szafa do garderoby może być zestawem modułów, które montujesz od podłogi do sufitu. Dzięki temu wykorzystujesz przestrzeń nad drzwiami, gdzie normalnie zbiera się kurz. W moim przypadku udało się zmieścić nawet półkę na walizki, która wcześniej leżała na szafie rodziców.
W sypialni, choćby najmniejszej, stawiam na naturalne tkaniny. Pościel z lnu, koc z wełny, poduszki z bawełny. Łóżko z pojemnikiem na pościel to tutaj podstawa, bo w szafie brakuje miejsca na zapasową kołdrę. Materac piankowy o grubości 16 cm leży na stelazu listwowym, co zapewnia wentylację i sprężystość. Na wierzchu narzuta z frędzlami i dwie poduszki dekoracyjne. Obok łóżka stoi wiklinowy kosz na brudną bieliznę. To wszystko. Więcej nie potrzeba. Boho uczy minimalizmu w środku, a bogactwa na wierzchu.