Krem czy olej — co naprawdę ratuje skórę zimą
W domu nie przegrzewaj pomieszczeń powyżej 21–22 stopni i zadbaj o wilgotność powietrza w okolicach 40–50 procent. Nawilżacz to jedna z najskuteczniejszych zmian, jakie można wprowadzić zimą. Pij regularnie wodę — niedobór płynów pogarsza nawilżenie skóry od wewnątrz. Unikaj też długiego przebywania w klimatyzowanych pomieszczeniach i przy nawiewie z kaloryfera. Jeśli mimo tych zmian pojawiają się sączące zmiany, nasilony świąd lub pęknięcia skóry, idź do dermatologa. Zima nie wymaga skomplikowanej pielęgnacji — wymaga konsekwencji w ochronie bariery skórnej.
Trzy pytania przed każdym zakup
Pierwszy punkt to przebudzenie bez ekranu. Sięganie po telefon zaraz po otwarciu oczu wciąga w cudze sprawy, zanim człowiek zdąży pomyśleć o własnych. Odłóż telefon poza zasięg ręki i wstań od razu, gdy zadzwoni budzik. Drugi punkt to krótka sekwencja wykonywana zawsze w tej samej kolejności: woda do picia, mycie, ubranie. Kolejność ma znaczenie, bo mózg przestaje negocjować, co dalej. Trzeci punkt to jedno zadanie domowe wykonane przed wyjściem, na przykład zmycie naczyń z wieczoru albo wyniesienie śmieci. Jedna rzecz, nie pięć.
Zimą skóra traci wodę szybciej niż latem, bo zimne powietrze ma niską wilgotność, a ogrzewanie dodatkowo ją wysusza. Bariera lipidowa naskórka przestaje sobie radzić i pojawia się ściągnięcie, szorstkość, pieczenie, a u osób z cerą naczynkową lub skłonną do wyprysków — zaczerwienienia i podrażnienia. Nie da się tego nadrobić jednym grubszym kremem. Trzeba zmienić sposób mycia, nawilżania i ochrony skóry przed wiatrem.
Kolejność ma znaczenie Krem nawilżający nakładaj na wilgotną skórę, nie na suchą. Wtedy substancje utrzymujące wodę — gliceryna, kwas hialuronowy, mocznik w niskim stężeniu — zatrzymują ją w naskórku. Na wierzch daj warstwę okluzyjną: wazelinę, lanolinę albo olej roślinny. Sam olej nie nawilża — tylko zamyka wodę, dlatego stosowany na suchą skórę może pogłębić uczucie ściągnięcia. Jeśli używasz serum z kwasami złuszczającymi, zimą ogranicz je do jednego, maksymalnie dwóch razy w tygodniu. Retinol i silne kwasy w połączeniu z mrozem i wiatrem łatwo wywołują podrażnienia.
Do przechowywania ubrań sezonowych używaj worków próżniowych tylko wtedy, gdy dana rzecz się do tego nadaje. Puch, polar, kurtki syntetyczne i kołdry — tak. Wełna, kaszmir, skóra, futro i rzeczy z pamiątkami — nie, bo trwałe zagniecenia i deformacja wypełnienia są nieodwracalne. Sztuczne wypełnienia też nie lubią zbyt mocnego odessania powietrza: jeśli worek staje się twardy jak cegła, przesadziłeś. Zostaw kilka procent powietrza, żeby ocieplina miała minimalną przestrzeń.
Inny częsty błąd to odkładanie rozmów o trudnych sprawach na później, bo „nie ma gdzie". Zamiast tego wykorzystajcie krótkie wyjście do sklepu, spacer z psem albo przejazd samochodem. Trudne tematy lepiej omawiać na neutralnym gruncie, gdzie nikt nie podsłuchuje. Jeśli nie da się wyjść, umówcie się na rozmowę w kuchni przy zamkniętych drzwiach i wyłączonym telewizorze. Ważne, żeby oboje wiedzieli, że to czas na poważną rozmowę, a nie na przerywanie co chwilę.
Nocne wstawanie do łazienki albo powrót z pracy po ciemku to sytuacje, w których łatwo o potknięcie. Oświetlenie nocne w korytarzu nie ma być ozdobą ani źródłem jasnego światła — ma dawać tyle blasku, żeby bezpiecznie przejść, i nie wybudzać domowników. Dobiera się je do trasy, po której naprawdę chodzisz, a nie do metrażu całego mieszkania.
Najczęstszy błąd to długie, gorące prysznice i mycie twarzy wodą o wysokiej temperaturze. Ciepła woda wypłukuje z naskórka lipidy, a po wyjściu z łazienki skóra wysycha jeszcze mocniej. Krótszy prysznic, letnia woda i łagodny preparat myjący bez silnych detergentów to podstawa. Przy cerze suchej wystarczy myć twarz rano samą letnią wodą, a wieczorem żelem o niskim pH. Po myciu nie wycieraj twarzy do sucha — wystarczy delikatnie przyłożyć ręcznik i nałożyć kosmetyk, zanim skóra całkiem wyschnie.
Na spacery nakładaj na twarz grubszą warstwę tłustszego kremu co najmniej 20–30 minut przed wyjściem. Kosmetyki nawilżające wodne bez składników okluzyjnych mogą przy silnym mrozie działać odwrotnie — woda odparowuje i chłodzi skórę. Jeśli wracasz do ciepłego pomieszczenia, nie rozgrzewaj twarzy przy kaloryferze ani nie polewaj jej gorącą wodą. Przemyj letnią wodą i nałóż krem naprawczy z ceramidami, cholesterolen i kwasami tłuszczowymi. Usta smaruj tłustym balsamem, a nie wazeliną nałożoną na wilgotne wargi, bo to sprzyja pękaniu.