Styl modern classic – jak połączyć elegancję z wygodą w małym mieszkaniu
Ostatnim krokiem bylo dopracowanie detali. Swieze reczniki w lazience, jedna doniczka z zielonym badylem na parapecie, kilka ksiazek na stole. Bez przesady - nie mialo byc jak w katalogu, tylko jak w mieszkaniu, ktore ktos kocha. I tu wracam do home stagingu jako narzedzia. To nie jest oszukiwanie kupcow, tylko pokazanie, ze to konkretne mieszkanie moze byc ich domem. Po trzech tygodniach od wystawienia kawalerka poszla za pierwszym podejsciem, za cene wyzsza niz sasiednie oferty. Home staging zaplacil sie z nawiazka.
Oświetlenie w boho to osobny rozdział. Lampy podłogowe z frędzlami, girlandy świetlne, świeczniki. Unikam górnego światła, bo zabija klimat. Zamiast tego stawiam lampkę na komodzie, a obok wersalki kładę lampion. Wieczorem zapalam kilka świec i włączam muzykę. Wtedy nawet mały pokój staje się przytulną grotą. Ważne, żeby światło miało ciepłą barwę. Zimne ledy zabijają cały urok. Boho to gra cieni i faktur. Welur, len, bawełna, rattan – wszystko ma swoje miejsce i swoje światło.
Nie da się ukryć, że narożnik ma też wady. Jest cięższy, trudniej go przestawić, a przy przeprowadzce może nie zmieścić się w windzie. Pamiętam, jak pomagałam koleżance wnosić jej narożnik z tapicerka welurowa na trzecie piętro – skończyło się na zdjęciu drzwi z zawiasów. Dlatego jeśli często się przeprowadzasz, kanapa z funkcją spania będzie praktyczniejsza. Ale jeśli planujesz zostać w mieszkaniu na lata, narożnik to inwestycja w komfort, który docenisz każdego wieczoru.
Ostatnia rada dla wszystkich szukających wersalki do małego mieszkania. Zawsze testujcie mebel osobiście w sklepie, kładąc się na nim na boku i na plecach. Nie dajcie się zwieść promocjom na modele z cienkim materacem piankowym i słabym stelazem listwowym. Dobra kanapa z funkcja spania to inwestycja na lata, dlatego warto dopłacić do mechanizmu DL i solidnej tapicerki welurowej. Ja po trzech latach użytkowania swojego modelu z pojemnikiem na pościel nie wyobrażam sobie innego rozwiązania w mojej kawalerce.
Kuchnia w boho to wyzwanie. Otwarte półki zamiast szafek, ceramika na widoku, słoiki z kaszami i makaronami. Na małej przestrzeni każdy centymetr jest na wagę złota. Zrezygnowałam z górnych szafek na rzecz drewnianych półek. Na nich stoją talerze, misy i dzbanki. Część z nich to prawdziwe starocie, część to nowe, ale wyglądające jak vintage. Blat roboczy utrzymuję w czystości, bo w boho chaos musi być kontrolowany. Inaczej zamiast klimatu robi się bałagan. Nad stołem wisi lampa z frędzlami, a na krzesłach wiszą lniane serwety.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam to mieszkanie w bloku z lat 70., od razu pomyślałam o stylu modern classic. Nie chodziło o kolejne modne wnętrze, ale o coś, co przetrwa lata – eleganckie, ale nieprzesadzone. W salonie o powierzchni 18 metrów kwadratowych postawiłam na sofę z tapicerką welurową w kolorze butelkowej zieleni. To był strzał w dziesiątkę, bo welur dodaje głębi i luksusu, a jednocześnie jest praktyczny. Obok postawiłam stół z marmurowym blatem, który łatwo wyczyścić z okruszków po śniadaniu. Brakowało mi tylko jednego – miejsca do spania dla gości. Wtedy przypomniałam sobie o kanapie z funkcją spania, która może uratować każdą małą przestrzeń.
Problemem, który często bagatelizujemy, jest przechowywanie. W bloku z lat 70. nie masz wielkiej garderoby. Pościel, koce, poduszki sezonowe – to wszystko musi gdzieś wylądować. W mojej obecnej kanapie z funkcją spania mam pojemnik, ale jego głębokość to zaledwie 30 cm. Do środka wchodzi jeden koc i dwie poduszki. Narożnik z pojemnikiem na pościel, który ma całą długość siedziska, potrafi pomieścić cztery koce i zapasowe prześcieradła. To realna różnica, gdy goście zostają na weekend i potrzebujesz wyciągnąć dodatkową pościel.
Ostatnia kwestia to praktyczność w codziennym użytkowaniu. Moja łazienka ma mały metraż, więc każdy centymetr jest na wagę złota. Zastanawiam się nad wstawieniem tam małej kanapy z funkcją spania, ale to raczej pomysł na przedpokój. W łazience lepiej postawić na przechowywanie pod umywalką. Płytki łazienkowe w strefie prysznica warto ułożyć do samego sufitu, bo para i tak znajdzie drogę do fug. Ja zrobiłam pół metra niżej i teraz mam problem z wilgocią na suficie. Gdybym miała więcej miejsca, pomyślałabym o stelazu listwowym pod prysznicem, ale to już inna bajka.
Przy zakupie kanapy z funkcją spania warto zwrócić uwagę na wymiary po rozłożeniu. Standardowe modele mają szerokość 140-160 centymetrów, ale dla wysokich osób lepsze będą wersje 200-centymetrowe. Ja postawiłam na rozmiar 190x140 i okazał się strzałem w dziesiątkę dla moich gości o wzroście 180 centymetrów. Sprawdźcie też wysokość siedziska w wersji złożonej, bo zbyt niskie kanapy mogą być niewygodne dla osób starszych. Mój znajomy kupił model z siedziskiem na wysokości 45 centymetrów i narzeka, że ciężko mu wstać.